Pomiar objętości w metrach sześciennych w czasie rzeczywistym na liniach przenośnikowych

Tak, pomiar metrów sześciennych w czasie rzeczywistym jest możliwy. Oczywiście wiąże się to z pewnymi wyzwaniami, ale dzięki GlobalReaderowi jest to wykonalne. W wielu zakładach produkujących drewno i fornir wielkość produkcji nadal mierzy się w sztukach lub na podstawie pojemności chwytaka ładowarki czołowej. Jednak te metody nie oddają pełnego obrazu sytuacji. W jednej zmianie można przetworzyć 400 kłód. W następnej – 380. Na papierze wygląda to podobnie. W rzeczywistości całkowita liczba metrów sześciennych może się znacznie różnić. Grubsze kłody, cieńsze kłody, nieco krótsze partie – wszystko to wpływa na rzeczywistą wydajność produkcji. A gdy zmienia się objętość, zmienia się planowanie. Zmienia się wydajność. Zmienia się wskaźnik OEE.

Prawdziwy problem: tak naprawdę nie znasz swojej wielkości

Problem ten pojawił się, gdy jeden z naszych klientów potrzebował dokładnego, liczbowego podsumowania w czasie rzeczywistym dotyczącego ilości kłód brzozowych (w m³) przechodzących przez konkretną linię produkcyjną. Chodzi o linię do produkcji forniru firmy Thoms & Benato, na którą kłody brzozowe trafiają po wcześniejszym okorowaniu, a następnie są transportowane taśmą przenośnikową. 

W jaki sposób większość fabryk oblicza objętość we własnym zakresie? 

Jak widzieliśmy, sytuacja jest dość poważna. Zakupiony surowiec (kłody itp.) dostarczany jest ciężarówkami, a następnie mierzy się go ręcznie za pomocą taśmy mierniczej lub przy pomocy przyrządów z podziałką. Następnie kłody są zazwyczaj sortowane według długości lub rozmiaru i odpowiednio układane. I właśnie w tym momencie najczęściej pojawiają się rozbieżności

– nie wiadomo, ile kłód faktycznie trafiło dziś do fabryki lub ile przywieziono podczas ostatniej zmiany itp. Zatem zazwyczaj fabryki: 

  • Przenoszenie kłód z placu magazynowego na linie produkcyjne

  • Niektórzy mierzą średnicę próbek, inni sprawdzają średnią długość.

  • Niektóre dane dotyczące udźwigu chwytaka ładowarki czołowej

  • Ktoś wpisuje liczby do Excela.

  • System ERP zakłada, że w przyszłości zajdzie potrzeba uzupełnienia zapasów. 

Zanim zorientujesz się, ile metrów sześciennych przeszło przez linię, zmiana już się skończyła. A co gorsza, zmiany trwają tygodniami, a może nawet miesiącami. Pomiar metrów sześciennych w czasie rzeczywistym eliminuje tę niepewność.

Jaki jest model obliczeniowy służący do ustalania liczby metrów sześciennych (m³)?

Obliczanie metrów sześciennych opiera się na trzech parametrach zmierzonych w rzeczywistości

czas:

  1. Średnica (D) – określona na podstawie kurtyn podczerwieni.

Wysokość / kształt przekroju – dane te również pochodzą z kurtyny podczerwieni (wykorzystywanej do

określić logarytmiczne pole przekroju poprzecznego).

  1. Długość (L) – obliczona na podstawie prędkości obrotowej zarejestrowanej przez enkoder oraz

  2. Zarejestruj prędkość ruchu.

Wynik jest przekształcany w oddzielny punkt na wykresie, zwany

metr sześcienny.

MainGraph

  • łączna objętość kłód brzozowych w m³,

  • średnia średnica logarytmiczna obliczana na bieżąco.

Co się zmienia, gdy oglądasz m³ na żywo

Jak wspomniano wcześniej, obserwujemy, że zakłady produkcyjne mają niewielką kontrolę lub nie mają jej wcale nad tym, ile surowca trafia na linie produkcyjne i faktycznie dociera do maszyn. W zakładach wykorzystujących kłody, a także w fabrykach produkujących fornir i sklejkę, zbyt często dochodzi do strat materiałowych jeszcze przed dotarciem surowca na linie produkcyjne. Materiał ulega uszkodzeniom w wyniku wielokrotnego sortowania i transportu. Część surowca jest już uszkodzona w momencie dostawy i zostanie uznana za złom, a do tego dochodzą błędy maszyn wycinających niewłaściwe wymiary – wszystko to skutkuje znacznymi stratami.  

Kolejną kwestią jest to, że gdy wielkość materiału ulega zmianom, wydajność wyrażona w sztukach może wprowadzać w błąd. Dzięki śledzeniu objętości w czasie rzeczywistym wydajność można obliczyć na podstawie oczekiwanej wartości w m³ na godzinę — co odzwierciedla rzeczywistą wydajność. 

Jeśli średnica kłody się zmniejsza, spada również wydajność kolejnych urządzeń, ponieważ fizycznie jest po prostu mniej surowca. Maszyny wykonują dokładnie te same ruchy, niezależnie od średnicy kłody, ale wielkość produkcji jest inna.

A więc czas i liczba operacji potrzebnych do przetworzenia jednego kłody są dokładnie takie same, ale różni się ich ilość (w m³) – krótko mówiąc, wykonuje się tyle samo pracy, ale wynik jest gorszy. Dostępność pozostaje taka sama, ale zmienia się wydajność.

W idealnym przypadku, gdy stosuje się pomiar na żywo w metrach sześciennych:

  • Jeśli linia działa, ale wydajność godzinowa spada, od razu to widać.

  • Jeśli na linię trafią cieńsze kłody, średnia średnica zmniejsza się na bieżąco.

  • Jeśli wydajność nie odpowiada wielkości wsadu, różnica ta jest widoczna już na tej samej zmianie.

Dokładność bez zbędnej złożoności

Często pojawiającą się kwestią jest dokładność pomiarów.

W praktyce kurtyny podczerwieni mierzą średnicę z dokładnością do około ±5 mm. Enkoder mierzy długość na podstawie skalibrowanego obrotu wału. Po połączeniu tych pomiarów odchylenie dla pojedynczego kłody jest niewielkie — a w skali całej zmiany skumulowana objętość zazwyczaj mieści się w granicach około ±1%. Im mniejsza jest mierzona średnica, tym większy jest błąd. W przypadku kłody o średnicy 15 cm wynosi on 3,3%; w przypadku kłody o średnicy 45 cm wynosi 1,1%.

Jest to znacznie bardziej niezawodne niż pobieranie próbek ręczne i znacznie dokładniejsze niż pomiary za pomocą chwytaka ładowarki czołowej. A co ważniejsze — jest to szybsze i zapewnia spójność wyników. Spójność buduje zaufanie do danych. A gdy dział produkcji ma zaufanie do tych danych, decyzje podejmowane są szybciej.

Gdzie ma to największy wpływ

W tartakach rentowność zależy od wielkości produkcji. Jeśli wahania stanów magazynowych spadną z 15–20% do poziomu poniżej 10%, już samo to uzasadnia wdrożenie systemu. Największym problemem jest to, że branża drzewna nie jest w stanie co miesiąc precyzyjnie rozliczać zużycia materiału. W takiej sytuacji albo dokonuje się przybliżonego rozliczenia zapasów, albo trzeba przeprowadzać czasochłonne i często kosztowne (usługa jest zlecana na zewnątrz) inwentaryzacje. 

Jeśli jednak różnice w jakości materiałów dostawców ujawnią się w wyniku porównania rzeczywistej wydajności, zmieni się charakter negocjacji umownych. Jeśli planiści będą ustalać harmonogramy w oparciu o rzeczywistą ilość materiałów w metrach sześciennych, a nie o teoretyczne założenia, produkcja stanie się bardziej przewidywalna. Pomiar metra sześciennego w czasie rzeczywistym to nie tylko kwestia zainstalowania czujników. Staje się to:

  • Narzędzie do kontroli produkcji

  • Narzędzie do porównywania dostawców

  • Czynnik sprzyjający usprawnieniu planowania

  • Modernizacja systemu zwiększająca dokładność wskaźnika OEE

A ponieważ dane te są bezpośrednio wprowadzane do tego samego systemu, co dane dotyczące śledzenia przestojów, planowania i analiz, wielkość produkcji staje się częścią kompleksowego obrazu sytuacji w fabryce w czasie rzeczywistym — a nie odrębnym obliczeniem. Największą korzyścią jest zatem to, że podczas gdy wcześniej fabryka nie miała wiedzy lub dysponowała jedynie przybliżonymi danymi na temat ilości surowca wykorzystanego do produkcji, obecnie można dokładnie sprawdzić, ile metrów sześciennych surowca zostało zużytych w procesie produkcyjnym. 


Chcesz zacząć mierzyć objętość?


Najczęściej zadawane pytania dotyczące pomiaru w metrach sześciennych

Poprzedni
Poprzedni

Najlepsze oprogramowanie do monitorowania maszyn CNC w 2026 r.: porównanie 9 narzędzi pod kątem wskaźnika OEE, przestojów i zwrotu z inwestycji

Następny
Następny

Dane produkcyjne w czasie rzeczywistym w przemyśle wytwórczym: przewodnik dla kierowników produkcji (2026)