Dodatkowy miesiąc produkcji w każdym roku: jak firma Lubelski Fornir zwiększyła produkcję o 9% w ciągu sześciu miesięcy

Założona w 1996 rokufirma „Lubelski Fornir”jest producentem forniru ciętego najwyższej jakości z siedzibą w Łaszczowie w Polsce. Zakład wytwarza cienkie, o wyraźnym usłojeniu arkusze z prawdziwego drewna przeznaczone do produkcji ekskluzywnych mebli, drzwi i paneli, przetwarzając co miesiąc około 1 000 metrów sześciennych wysokiej jakości drewna liściastego na około milion metrów kwadratowych naturalnego forniru (z czego 85% stanowi buk). Większość produktów trafia do dużych producentów mebli, a największym klientem firmy jest IKEA.

Program GlobalReader był zainstalowany w firmie Lubelski Fornir od około dwóch lat, ale nikt z niego nie korzystał.

Sytuacja uległa zmianie w grudniu 2025 roku, kiedy to do firmy dołączył nowy kierownik produkcji,Bartłomiej Kusiak, który przybył z zakładu IKEA i miał zwyczaj zarządzania produkcją w oparciu o dane; stał się on pierwszą osobą w firmie Lubelski Fornir, która faktycznie zaczęła korzystać z tego systemu.

W niniejszym studium przypadku Bartłomiej wyjaśnia, jak wygląda zakład produkcji forniru, gdy system monitorowania nie działa, w jaki sposób opracował procedurę zarządzania w oparciu o GlobalReader oraz jak sprawił, że te same maszyny i ten sam zespół osiągnęły o 9% wyższą wydajność w ciągu sześciu miesięcy.

Profil firmy:

Asortyment:Cienkie forniry naturalne z europejskich gatunków drewna liściastego (85% buk najwyższej jakości), produkcja posiadająca certyfikat FSC. Od 2019 roku należy do Grupy Möhring.

Wielkość firmy:230 pracowników (biuro + haly produkcyjne). Od 2019 r. należy do większej, globalnej grupy Möhring.

Klienci:Duzi producenci mebli (tacy jak IKEA i Meble Wójcik)

Wielkość produkcji:około 1 000 m³ forniru miesięcznie

Liczba zmian dziennie:3 zmiany dziennie, 5 dni w tygodniu

Maszyny:łącznie 13 maszyn (3 nowe i 10 starszych) rozmieszczonych na pięciu etapach produkcji

Podłączone do systemu GlobalReader:7 maszyn tworzących ścieżkę krytyczną fabryki

Najważniejsze wskaźniki KPI dla firmy Lubelski Fornir:OEE, czas pracy maszyn, wielkość produkcji oraz przestoje w podziale na przyczyny

Wykorzystywane moduły GlobalReader:Monitoring Core (sprzęt+analityka+ powiadomienia)

Struktura systemów:GlobalReader jest jedynym systemem produkcyjnym w fabryce

Przed wprowadzeniem GlobalReadera: dwa lata danych, których nikt nie przeglądał

Czujniki GlobalReader działały na maszynach firmy Lubelski Fornir już od dwóch lat, ale nie wykorzystywano ich pełnego potencjału. Operatorzy sporadycznie rejestrowali przyczyny przestojów, dane te były następnie kopiowane do arkusza Excela, a arkusz ten stał się dla fabryki jedynym wiarygodnym źródłem informacji. Informacje o problemach krążyły z ust do ust, a rzeczywisty obraz przestojów pozostawał wyłącznie w pamięci pracowników.

„Zanim zaczęliśmy korzystać zGlobalReader, wszystko rejestrowaliśmy w Excelu. Było to bardzo łatwe i proste, ale nie dawało żadnego obrazu tego, co naprawdę dzieje się na maszynach”.
— Bartłomiej Kusiak

Zarządzanie oparte na rozmowach ma pewną wadę, o której wie każdy kierownik produkcji: kto nie jest obecny w pomieszczeniu, ten nie wie, a co nie zostało zapisane, to tak jakby się nie wydarzyło.

„Informacjekrążyły wyłącznie w rozmowach. Ktoś o czymś zapominał, a potem ktoś inny przypadkowo przypominał sobie to później. Nic nie było zapisywane ani mierzone”.

Podczas cotygodniowych spotkań produkcyjnych wciąż powracały te same kwestie, a prace konserwacyjne odbywały się nieregularnie. Tymczasem fabryka zajmująca się cięciem wysokiej jakości buku pracowała na trzy zmiany dziennie, praktycznie działając na pamięć, mimo że każda godzina przestoju oznaczała utratę produkcji wysokowartościowej forniru i narażała terminy dostaw dla klientów na ryzyko.

Największy problem: te same kwestie, omawiane od tygodni i nigdy nie rozwiązane

Okazało się, że największym źródłem straconego czasu był sposób, w jaki zajmowano się problemami. Problemy były zgłaszane, omawiane, a następnie pozostawiane bez rozwiązania, ponieważ nikt nie zapisywał ich przyczyny źródłowej, działań, które należało podjąć, ani osoby odpowiedzialnej. Tydzień później ten sam problem ponownie trafiał na porządek obrad. Wszyscy opuszczali spotkanie, by zająć się swoimi obowiązkami, a problem nadal pozostawał nierozwiązany.

„Czasamipracownicy zmiany nocnej musieli sami wykonywać nieprzewidziane naprawy, a części zamienne nie były przygotowane z magazynu. Niewielka naprawa zamieniała się w długą przerwę w pracy”.

Ten cykl miał bezpośredni wpływ na koszty w hali produkcyjnej. Ponieważ przeglądy maszyn nie były planowane w oparciu o rzeczywiste dane eksploatacyjne, konserwacja odbywała się nieregularnie, a awarie zdarzały się w najgorszym możliwym momencie.

„Serwis maszynnie odbywał się regularnie. Naprawy przeprowadzano dopiero wtedy, gdy coś się zepsuło, a nie wtedy, gdy dane wskazywały, że nadszedł na to czas”.

Pracownicy nocnej zmiany musieli przeprowadzać naprawy bez części zamiennych przygotowanych z magazynu, co sprawiało, że planowana wymiana zamieniała się w przestój na linii do krojenia produktów premium. W zakładzie pracującym na trzy zmiany to właśnie te zmiany, w których obecność kadry kierowniczej była najmniejsza, ponosiły największe straty.

Dlaczego firma Lubelski Fornir zdecydowała się na GlobalReader?

Pierwotna decyzja była prosta – w siostrzanym zakładzieBalti Spoon (estońskim producencie forniru należącym do Grupy Möhring) intensywnie korzystano z systemu GlobalReader, który sprawdził się tam doskonale. Jak ujął to kierownik produkcji, firma Lubelski Fornir jest „jak młodsze rodzeństwo estońskiego zakładu”: rozwiązania, które sprawdzają się tam, są wdrażane również w polskim zakładzie siostrzanym.

Widziałem, jak zespół w Balti Spoon korzysta z GlobalReader. Zarządzanie tam jest na naprawdę wysokim poziomie, a GlobalReader odgrywa znaczącą rolę w funkcjonowaniu zakładu”.

Druga, ważniejsza decyzja o faktycznym wykorzystaniu pełnego potencjału GlobalReadera zapadła wraz z pojawieniem się nowego kierownika produkcji, Bartłomieja. Widział on, jak działa GlobalReader w firmie Balti Spoon, a co równie ważne – miał okazję zapoznać się z kulturą zarządzania związaną z tym systemem. Pochodząc z zakładu IKEA, gdzie pojedyncza linia CNC produkowała 25 000 części dziennie, zdawał sobie sprawę ze znaczenia produkcji opartej na danych.

Jak firma Lubelski Fornir zarządza obecnie fabryką dzięki GlobalReader

Nowy proces pracy z wykorzystaniem GlobalReader opiera się na zidentyfikowaniu obszarów, w których fabryka traci czas, wykryciu powtarzających się schematów oraz zaplanowaniu działań naprawczych.

„Korzystamz GlobalReader już od sześciu miesięcy i dostrzegam w nim ogromny potencjał. To dopiero początek tego, co możemy dzięki niemu osiągnąć”.

Kierownik produkcji analizuje przyczyny przestojów z ostatnich kilku dni, a następnie spotyka się z kierownikiem ds. konserwacji i przekształca te tendencje w zaplanowane działania serwisowe, które są realizowane co drugi dzień, z częściami zamiennymi przygotowanymi z wyprzedzeniem. W rezultacie dodatkowe przestoje związane z awariami podczas nocnej i drugiej zmiany zniknęły niemal natychmiast. Zmiany, które wcześniej musiały improwizować naprawy w środku nocy, teraz działają zgodnie z planem.

Zmieniło się również podejście do niekończących się dyskusji na temat problemów, które nigdy nie prowadziły do rzeczywistych rozwiązań. Problemy poruszane podczas codziennych spotkań produkcyjnych są teraz zapisywane wraz z przyczyną źródłową, działaniem naprawczym oraz osobą odpowiedzialną.

„Kiedyjestem na hali produkcyjnej, widzę tylko to, co dzieje się tu i teraz – czy jest dużo odpadów, czy też wysoka wydajność. Dane pokazują mi pełny obraz sytuacji, tego, czego nie dostrzegam na własne oczy: która maszyna, z jakiej przyczyny, ile czasu. I właśnie to przekazuję kierownictwu

Ponadto rozmowy z pracownikami na hali produkcyjnej koncentrują się obecnie na przychodach. Zamiast nakazywać operatorom rejestrować przerwy w pracy „bo tak kazało kierownictwo”, dane są teraz wykorzystywane do pokazania, ile faktycznie kosztują stracony czas i odpady oraz jaką kwotę można by przeznaczyć na premie. W przypadku bukowego drewna najwyższej jakości, gdzie odpady są niezwykle kosztowne, a ich przyczyny wynikają z interakcji między maszynami, materiałem i procesem, to właśnie kodowanie przyczyn przez operatorów w GlobalReader sprawia, że koszty te stają się w ogóle widoczne.

„Staram siępokazać ludziom, ile pieniędzy tracimy, gdy maszyna stoi. Te pieniądze mogą stanowić dla nich potencjalną premię. Współpraca z ludźmi – to jest kluczowa sprawa”.

To jednak dopiero początek. Do końca roku, po zakończeniu szkoleń operatorów, wdrożeniu standardowych procedur pracy oraz gdy cały zespół będzie już pewnie korzystał z danych z GlobalReader, fabryka spodziewa się osiągnąć w pracy z GlobalReader „bardzo wysoki poziom profesjonalizmu”.

Wyniki firmy „Lubelski Fornir”: wzrost produkcji o 9% w ciągu sześciu miesięcy

GlobalReader został stworzony w celu wykrywania ukrytych strat, dzięki czemu istniejące maszyny mogą osiągać wyższą wydajność bez konieczności ponoszenia nowych nakładów inwestycyjnych ani zatrudniania dodatkowych pracowników. W firmie Lubelski Fornir pierwsze sześć miesięcy pracy z danymi z GlobalReadera już przynosi wymierne rezultaty:

  • Wzrost produkcji o 9% w ciągu sześciu miesięcy:oznacza to, że z istniejących mocy produkcyjnych udało się uzyskać dodatkowy miesiąc produkcji w skali roku

  • 80–90 m³ dodatkowej okleiny produkowanej miesięcznieprzy pomocy tego samego zespołu i na tym samym parku maszynowym

  • Wyeliminowano dodatkowe postoje awaryjne podczas nocnej i drugiej zmiany: dane dotyczące wzorców przestojów pozwoliły przekształcić doraźne działania naprawcze w prewencyjne działania serwisowe

  • Mniej poprawek, lepsza jakość: liczba wadliwych produktów spadła od momentu, gdy w danych uwidoczniły się przyczyny przestojów i braków produkcyjnych


Przekonaj się sam – wypróbuj naszą wersję DEMO! To nic nie kosztuje.

Następny
Następny

Firma JABS Sokółka produkuje o 1 000 okien więcej miesięcznie, nie kupując ani jednej nowej maszyny